Newsletter

Kawa, chleb i ser

 

 

na podstawie Menueta Louisa Paula Boona

scenariusz i reżyseria: Ewa Ignaczak

asystent reżysera: Marzena Chojnowska

obsada: Ida Bocian, Sandra Szwarc

Teatr Stajnia Pegaza

Bilety: 20/30 zł

 

Już od tygodni marzę o przekąsce w różnych kolorach, z sałatą, sardynkami, mięsem mielonym i rzodkiewkami – soczysta czerwień rzodkiewek w zieleni sałaty. Stół nakryty tylko dla mnie, jest kawa, chleb i ser.

 

     Trzy osoby. Trzy narracje. Trzy różne punkty widzenia. Kawa. Chleb. I ser. Ta sama rzeczywistość, a w niej pozornie bliskie sobie osoby. Historia samotności bohaterów, ich relacji pełnej niezrozumienia i wzajemnych zarzutów opowiedziana przez dwie kobiety. Bezsensowne trwanie, nieznośna, powtarzalna codzienność na tle krzykliwych nagłówków, prowokujących gestów i złudnej wiary.

 

Fragmenty recenzji:

 

Spektakl [...] należy do rzetelnie przygotowanych, bardzo dobrze rozczytanych i z oddaniem zagranych (prym wiedzie tu Ida Bocian). Ten niewątpliwie dobry psychologiczny materiał ukazuje rodzinne piekiełko, małą "stabilizację", budowaną kosztem wzajemnych animozji i oddalania się od siebie pomimo uczucia. 

Wyrwać się z codzienności - o premierze „Kawa, chleb i ser”

Łukasz Rudziński, Trójmiasto.pl

Działanie przypadku, samotność oraz niezrozumienie to trzy wielkie problemy, z którymi każdy z nas na pewnym etapie swojego życia musi się zmierzyć. Również bohaterowie spektaklu, każdy na swój sposób, próbują odnaleźć się w świecie realnym, mając głowy przepełnione światem marzeń […]

Wszystkich bohaterów łączy zniewolenie we własnych ciałach i ciasność umysłów. Jednak to cielesność wychodzi na pierwszy plan – postaci trzymają się sztywnych ram, próbując ujarzmić swoje pragnienia, uczucia oraz pożądanie uznawane za coś zwierzęcego, a więc karygodnego. Każdy z nich dąży do zachowania w sobie pierwiastka ludzkiego, który w ich przekonaniu jest świadectwem przystosowania i ucywilizowania. Konsekwencją takiego zachowania są tiki nerwowe, niekontrolowane gesty bohaterów, które odsłaniają ich nienormalność w zabieganiu o normalność.

Przypadek, samotność i niezrozumienie, czyli "Kawa, chleb i ser" w Teatrze Gdynia Główna

Monika Prus, Miasto Kultury

 

Ewa Ignaczak zaprezentowała oszczędną w środkach interpretację ubogich relacji międzyludzkich, ogołoconych z prawa do szczęścia. Nie pozostawiła złudzeń, że przeszłość radykalnie wkracza w teraźniejszość i zatacza koło, jakby bohaterowie nie umieli skorzystać z prawa do szczęśliwych wyborów, powielając „wypracowane” wzorce. Jedynym aktem odwagi stają się marzenia o kolorowym jedzeniu, czyli urozmaiconym różnymi składnikami, do których zapachu i smaku tęsknią wszyscy. Determinizm i egzystencjalizm stają się fundamentami, jakimi buduje napięcie reżyserka.

Pryzmat przeszłości. Recenzja spektaklu „Kawa, chleb i ser”,

Katarzyna Wysocka, Pomorze Kultury
 

Świetne przedstawienie. Uczta dla tych, którzy lubią teatr wyrafinowany artystycznie. Skromne środki (scenografia to tylko stoły, krzesła i kilka świętych obrazów) nie przeszkadzają w uzyskaniu dobrych rezultatów artystycznych.  Warto zobaczyć.

Teatr dla jasnowidzących, Teatromiasto