ONA.REKONSTRUKCJA- Młoda Krytyka – recenzja Iwony Jasiewicz
Recenzja Iwony Jasiewicz do spektaklu ONA.Rekonstrukcja, adaptacja dramatu Federica Garcii Lorki „Dom Bernardy Alby”, tłumaczenie: Rubi Birden, reżyseria: Monika Jarząbek
ONA.REKONSTRUKCJA- Młoda Krytyka - recenzja Iwony Jasiewicz
Recenzja Iwony Jasiewicz do spektaklu ONA.Rekonstrukcja, adaptacja dramatu Federica Garcii Lorki „Dom Bernardy Alby", tłumaczenie: Rubi Birden, reżyseria: Monika Jarząbek
ONA.Re-konstrukcja. Premiera sztuki TGG 17.04.2026
Sam tytuł jest już mocno feministyczny, dotyczy jej, onej, czyli każdej z nas,
w każdym wieku, na każdym etapie życia. Jest to kalejdoskop losów, schematów, pojęć, czy rytuałów i zwyczajów jakim „powinny” podlegać kobiety. Autor dramatu „Dom Bernardy Alby” Federico Garcia Lorca stawał w opozycji do konwenansów, które ograniczają kobiety. Widział w płci pięknej nie tylko czystą fizyczność, ale piękno i miłość. Tworząc swój dramat opowiedział o tragicznej miłości, hierarchii wartości i nieuniknionym przeznaczeniu.
Gdyński spektakl rezonuje z Andaluzją, jest w nim oprawa w stylu „la mantilla”, czyli czarnego welonu, który Hiszpanki zakładają na siebie podczas uroczystości religijnych. W przedstawieniu widzimy trzy kobiety „Manolas” nostalgicznie
i z pietyzmem wypowiadające swoje dialogi. Czerń to symbol żałoby, ale także tradycji, elegancji i kobiecej siły. Autorka scenariusza i reżyserka Monika Jarząbek tworzy rodzaj performancu obudowanego tiulowymi ścianami, całość ma podniosły charakter, jednak Adela-najmłodsza z córek wyłamuje się regułom i tworzy namiętny wizerunek. Czerwone buty jak z pokazów flamenco mocno podkreślają jej autonomię. W niej dokonuje się głęboka przemiana. Poncja (służąca) jest bezpośrednia, ale spaja „walczące” jednostki. „ONA…” wypełnia całą przestrzeń Teatru Gdynia Główna, artefakty w postaci lamp-żyrandoli są jak perełki wspomnień utkane w abażury.
Spektakl przepełniony głęboką zmysłowością, wołaniem kobiet o równe prawa, bo przecież nic nie jest dane na zawsze. To zwizualizowane obalanie mitów, norm, czy utrwalonych zachowań. Jednak Bernarda – matka wie lepiej, a może głosy córek wytrącą tą batutę kontroli z jej ręki?
Warto zobaczyć, jak dramat sprzed niemal stu lat, wciąż jest aktualny, bo nasze życie to kadry przekładanych kart i powtarzalność, ale to od nas zależy na ile pozwolimy, by w tym trwać i na co się zgadzać, co nas buduje, a co rani. Wyciągnijmy lekcje i bądźmy obiektywni.
Iwona Jasiewicz